Kociogórskie bajania IV. Biblioteka inspiruje.

Przed przeznaczeniem się nie ucieknie. Wierzcie lub nie, ale ono jest jak cień. Kiedy ciągną się za Wami całe rzesze pochmurnych, deszczowych dni, może zdarzyć się, iż zaczniecie wątpić w to, że coś dobrego jest Wam przeznaczone. Ale pamiętajcie: po burzy zawsze wychodzi słońce. Niby wyświechtany slogan, ale prawdziwy. I kiedy to słoneczko już wyjdzie, … Czytaj dalej Kociogórskie bajania IV. Biblioteka inspiruje.

Reklamy

Poroniona sytuacja

Dwudziesty pierwszy wiek. Primaaprilisowy dzień roku 2012. Gdzieś w - ponoć - cywilizowanym kraju, Polsce; w mieście powiatowym; w szpitalu, który na swojej stronie internetowej pragnie zabłysnąć słowami, iż w rankingu "Rodzić po Ludzku" zajmuje wysoką pozycję.Wszystko dzieje się też w moim telefonie komórkowym i w emocjach. Siedzę w domu, z chorymi dziećmi; nie mam … Czytaj dalej Poroniona sytuacja

O wróblu Karolu i trudnych rozstaniach

Wczoraj padał deszcz, dzisiaj kwitną więc bajki. Jak choćby ta o skrzydlatym przyjacielu, Karolu. Od stóp do skrzydeł na faktach. - Karolu, coś ty porabiał cały boży dzionek? Gdzieś się podziewał? - Nie uwierzysz mamusiu, jak ci opowiem. Zerwał się porywisty wiatr, począł tarmosić listkami, gałązkami i strącił mnie z gniazda. Leżałem tak na grzbiecie, … Czytaj dalej O wróblu Karolu i trudnych rozstaniach

O starej lipie i schorowanym wietrze

Przy pewnej polnej drodze stała wiekowa lipa. Niemało przeżyła, sporo widziała. Wprawdzie – trzymana w miejscu korzeniami – nie bywała tu i ówdzie, za to wielu odpoczywało w cieniu jej rozłożystych gałęzi. Słyszała więc opowieści z rozmaitych zakątków świata, znała wiele języków oraz ich narzeczy, orientowała się w mnogości spraw i ogólnie można by o … Czytaj dalej O starej lipie i schorowanym wietrze

Kociogórskie bajania III. Klucz

- Gdzież mógł podziać się ten klucz? Jak święty mógł go zgubić? A może został mu skradziony? – członkowie rodziny zastanawiali się gorączkowo, jeden przez drugiego. Teraz jednak pora wypocząć. Zagadka będzie musiała poczekać. - Mamusiu, ależ to nie przystoi, by św. Piotr paradował na trzebnickim herbie z jednym jeno kluczem! - No synku, jakoś … Czytaj dalej Kociogórskie bajania III. Klucz